Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Rozdział 2

- Dobra , chyba każdy wie po co się tu zgromadziliśmy. - powiedział Grosjean spoglądając na siedzących obok siebie Rosberga i Massę , którzy chyba specjalnie nie byli zainteresowani tym co  ma do zakomunikowania im Romain. Zawsze mawiał od rzeczy, czasami przekazywał im  informacje zupełnie nie odpowiednie do sytuacji . Chwilowo zachowywał się tak jakby był z  całkiem innej planety i nie rozumiał o co chodzi w  tym świecie. Grosjean już taki był i albo się go kochało albo nienawidziło.
- No właśnie chyba jakoś nie bardzo. Mógłbyś nam z łaski swojej wyjaśnić. - odpowiedział mu swoim irytującym głosem Nico rzucając poduszką w Felipe,który w całości pochłonięty był sms-owaniem ze swoją żoną . Romain wstał i w typowym dla siebie sposobie zaczął gestykulować rękami. Zwykle wyglądało to dość komicznie.
- Sytuacja jest nie wesoła. To znaczy nie wiem jak dla was, ale dla mnie pomieszkiwanie z 5 chłopakami pod jednym dachem,z czego 3  z nich śpi razem w łóżku, jest chyba trochę nie na miejscu. 
- Aha. Rozumiemy zatem, że musisz się stąd wyprowadzić ,tak? Romain bez przesady . To tylko 4  dni , wytrzymasz. - wtrącił wyraźnie znudzony tą przemową Felipe.
- Ja nie toleruje tego, że ten o to osobnik siedzący obok ciebie, w kiblu spędza 2 godziny  , a ja żeby po ludzku wejść i załatwić swoje potrzeby , który każdy normalny człowiek robi w  5 minut , musze czekać całe 120 minut swojego cennego życia.- Nico popatrzył na niego z oburzeniem i zmarszczył lekko brwi spoglądając na wyraźnie poirytowaną i pewną swego twarz Romaina. - Dlatego pierwszą osobą , która wylatuje z  tego mieszkania jest Nico. Auf Wiedersehen.
-Sorry, ale o ile pamiętam to ja pierwszy zająłem to mieszkanie, a was wpuściłem tu tylko pod groźbą koczowania pod moimi drzwiami, także nie wiem o co tobie się rozchodzi zasadniczo. - odparł ze spokojem Nico. - Jak chcesz to sam się wynoś stąd. Rola bezdomnego ci jak najbardziej odpowiada.
- Okej. Z wami się nie dogada . Felipe poprze stronę Nico oczywiście , Sebastiana i tak w domu cały dzień nie ma , a Kimi to nie człowiek , ustalmy to. - Romain  przewrócił zażenowany oczami.
- Chłopie, ty jesteś normalny ? Skoro Kimiego i Seby nie ma tu cały czas, to na jaką cholerę ktoś z nas ma się wyprowadzać ? Pomyśl trochę za nim coś powiesz, okej? Fajnie będzie.- poprawił się na kanapie Felipe a następnie oparł łokieć o narożnik i umieścił  głowę w dłoni. 
- Dobra to ja stąd spadam, bo na prawdę tutaj nie wytrzymam. Banda idiotów. - rzucił szybko po czym wszedł do pokoju obok i zaczął pakować wszystkie swoje rzeczy które nie wiedząc czemu zdążył już wyłożyć .
- Szkoda tylko, że ci idioci są twoimi przyjaciółmi. - zakrzyknął rozbawiony całą sytuacją Nico. - No i weź tu go ogarnij. Robi szum z niczego.
- Dzień jak co dzień . Ciekawe tylko gdzie się teraz podzieje. Na drugi koniec miasta nie opłaca mu się jeździć , za nim dojedzie na tor 4 godziny bd stał w korkach , a nic bliżej wolnego chyba tutaj nie ma, sprawdzałem kiedyś . 
- Poradzi sobie. - powiedział Rosberg. Kopnął Felipe w  prawą nogę i znowu oboje wylądowali na podłodze, szarpiąc się między sobą . Zupełnie jak 5 latki.

Team przyjął Heidi bardzo dobrze. Może dlatego że jest jedną z nielicznych przedstawicielek płci pięknej w  F1, zresztą jak to powiedziała kiedyś jej najlepsza przyjaciółka, Heidi nie da się nie lubić. Większość pracowników z Lotusa nie mogła uwierzyć w  to, że blondynka jest siostrą Kimiego. Po za kolorem włosów, pasji do F1  i nazwiska nie łączyło ich ze sobą praktycznie nic. Na co dzień ciągle uśmiechnięta, miła, pomocna dziewczyna, która chwilami nie była pewna swego, znacznie różniła się od Kimiego uśmiechającego się w wyjątkowych sytuacjach jakimi na przykład było kupienie swojego ulubionego loda. Blondynka szybko stała się ulubienicą szefa ekipy Erica Boullier`a. Było jej tu dobrze i nie rozumiała dlaczego tak bardzo bała się wstąpić w progi Formuły 1.Podeszła do brata który wyraźnie przy nudzony opierał się o drzwi prowadzące do ubikacji.
- Nie wiesz może gdzie jest Romain ? - spojrzała  w jego niebieskie oczy, które błądziły spokojnie po całym boksie.
- Nie obchodzi mnie to gdzie on przebywa. Ty się lepiej zajmij szukaniem pilota od mojego tv albo sklepu z lodami, bo ten na rogu mi chamy zamknęli.
- Boże,chłopie chciałabym mieć takie problemy jak ty. - zaśmiała się i obserwując Kimiego który wychodzi z boksu pomyślała, że głupszej osoby chyba nigdy nie będzie jej dane poznać. Raikkonen należał do osób, które uważały, że każdy po padoku chodzi z  mini lodówką, w  której znajdują się minimum dwa lody i że osoby mijane przez niego na ulicy mają całkiem przez przypadek w kieszeni, zgubiony przez niego pilot. Heidi   wdała się w  dyskusje z  dwoma mechanikami pracującymi jeszcze przy bolidzie Grosjeana, a gdy brakowało jej argumentów, które rozmowę miały by podtrzymać, zdecydowała się udać w końcu do hotelu, w którym pokój załatwił jej już team, a więc  pozostało jej tylko zabranie kluczyka z  recepcji i znalezienie pokoju, co w  cale wbrew pozorom takie łatwe nie było. Przechodząc obok stajni Ferrari ujrzała kłócących się między sobą Alonso i bodajże jego inżyniera wyścigowego, którego dość często widziała w  telewizji. Gdyby nie obecność niedaleko nich szefa zespołu, pewnie doszłoby między nimi do rękoczynów. Dziewczyna nie wyobrażała sobie, by mogła kiedykolwiek nawrzeszczeć tak na Grosjeana.Czuła, że w końcu znalazła się w  odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Spędziła tu tylko jeden dzień, ale zdążyła uzależnić się od tego miejsca i nie chciała wracać do hotelu. Zamyślona Heidi nie zauważyła schodów wznoszących się przed nią i przewróciła się. " Genialnie" - pomyślała i zrobiła skwaszoną minę.
- Nic się nie stało ? - usłyszała za sobą miły głos jakiegoś mężczyzny. Uniosła do góry okulary przeciwsłoneczne, które chwile wcześniej nałożyła sobie na oczy po czym odparła:
- Żyje. Zadrapanie kolana to nie choroba śmiertelna czyli jest dobrze. - uśmiechnęła się lekko. Chłopak wyciągnął w  jej kierunku swoją dłoń i pomógł dziewczynie wstać.
- Jesteś tu nowa tak ?
- No tak. Nowy inżynier wyścigowy Romaina Grosjeana.
Chłopak długo wpatrywał się w  jej niebieskie tęczówki. Po chwili dostał sms-a i najwyraźniej okazał się on na tyle pilny, że zmusił go do powrotu.
- Sorry, musze uciekać . Zobaczymy się jeszcze kiedyś. Ale , ale na pewno dasz rade iść tak ?
- Tak , tak nic mi nie jest. - poprawiła swoje włosy Heidi i posłała w stronę chłopaka słodki uśmiech. Nie wiedziała kim on jest. Jego włosy przysłaniał fioletowy full cap , a na oczach miał duże czarne okulary przeciwsłoneczne. Jednak dziewczynie wydawało się, że gdzieś już wcześniej widziała ten uśmiech, jednak siłą woli nie mogła przypomnieć sobie o kogo chodzi. Wchodząc do hotelu szybko odrzuciła widok chwile wcześniej spotkanego przez nią chłopaka i zabrała kluczyk od hotelarki. Szukanie pokoju zajęło jej dobrą chwile , a kiedy w końcu znalazła mieszkanie oznaczone numerem dwieście trzydzieści dwa, bardzo się ucieszyła, bo jednak biorąc pod uwagę fakt, że od 3 w nocy była na nogach, miała ochotę rzucić się na łózko i w końcu się wyspać. W momencie, gdy chciała otwierać drzwi usłyszała cichy odgłos dobiegający zza jej pleców. Odwróciła się i zobaczyła dobrze znaną jej twarz Grosjeana siedzącego na podłodze obok drzwi prowadzących do pokoju Kimiego, jednocześnie znajdujących się na przeciwko mieszkania Heidi.
- Romain ! - wykrzyczała blondynka nie wiedząc nawet sama dlaczego, aż tak bardzo ucieszył ją jego widok.
- Skąd wiedziałaś ? - francuz uniósł do góry głowę i popatrzył na Heidi wyraźnie zadowolony.
- Sposobem jest nie pamiętać jak wyglądasz wpisując twoje imię i nazwisko w Google przynajmniej 500 razy na dzień. - zaśmiała się.
- Miłość platoniczna. - wytrzeszczył zęby chłopak. - To ty jesteś moim inżynierem wyścigowym zgadza się ?
- A no  tak . Heidi Raikkonen jestem. Miło mi cię poznać. - podeszła do niego i podała mu dłoń na przywitanie. - Możesz mi wytłumaczyć dlaczego siedzisz w tym koncie jak jakiś bezdomny ?
- Tak się chwilowo składa, że jestem bezdomny. Wywalili mnie. To znaczy sam się wyprowadziłem ,ale ustalmy, że mnie wywalili. - poruszał ramionami Romain dalej wpatrując się w stojącą przed nim dziewczynę.
- To wstawaj i wchodź  Przygarnę cię na parę dni. Zresztą i tak chyba musimy się poznać no nie ? - uśmiechnęła się do niego. Grosjean powoli podniósł się , wziął do ręki swój bagaż i w momencie gdy Heidi otworzyła drzwi wparadował żwawo do pokoju. "To będzie dłuuugi wieczór " pomyślała dziewczyna zamykając drzwi od mieszkania.

11 komentarzy:

  1. Dzięki z koment i na przyszłość dodaj, że dodałaś notkę:) Co do rozdziału to pierwsze co rzuca mi się w oczy to masa literówek i błędów interpunkcyjnych. Wiem, że może jestem ostatnią osobą, która powinna to pisać, bo sama robię ich mnóstwo, ale popraw je, ponieważ ciężko czyta, kiedy co chwilę trzeba zatrzymywać się i składać całe wyrazy po literce. Gdzieś znalazłam też cyfrę pięć i pięćset napisaną nie słownie. Popraw to, bo tak się nie robi. Kolejna rzecz to tak jak pisała Asza w komentarzu pod poprzednią notką to poza paroma wyjątkami to przed znakami interpunkcyjnymi nie stawia się spacji. Trochę razi mnie też taki kolokwializm, jaki pojawia się w wypowiedziach bohaterów. Wiem, że rozmawiając z drugą osobą oko w oko można używać takich zwrotów w podobnym szyku, ale wydaje mi się, że pisząc opowiadanie powinno być ich dużo mniej. Nie wiem czy mnie zrozumiesz, bo mam problemy z ubieraniem w słowa tego, co chcę powiedzieć:) Przykładowo zdanie " A no tak. Heidi Raikkonen jestem. Miło mi się poznać" Nawet nie chodzi o to, że zamiast się powinno być słówko cię tylko np. "Tak to ja. Heidi- podeszła i podała mu dłoń- Cieszę się, że w końcu się poznaliśmy"- moim zdaniem taki szyk w zdaniu brzmi lepiej. Widzisz to takie drobne błędy a wpływają na odbiór całości. Popracuj nad tym:) Rozumiem, że być może chciałaś swoim bohaterom dodać trochę realizmu przez to, że mówią tak jak większość ludzi i o ile raz na jakiś czas takie wyrażenia są ok, to jednak nadużywanie tych zwrotów już takie nie jest. Ważne jest, aby nasi bohaterowie mówili tak, aby czytelnik czytając ich wypowiedzi nie miał wrażenia, że coś jest nie tak. Ja niestety miałam takie. O ile przy wypowiedziach Nico, Felipe, Romaina to tak bardzo mi nie przeszkadzało, bo byłam sobie w stanie wyobrazić, że tak się odzywają to o tyle u Heidi razi mnie to. Wybacz, ale osoba, która jest inżynierem wyścigowym na pewno ma swoje lata i jakieś wykształcenie raczej w swoich wypowiedziach być bardziej dojrzała. Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi we w pierwszej części. Dlaczego Rosberg, Romek, Kimi i Seba mieszkają w jednym mieszkaniu? Wydawało mi się, że w akcja poprzedniego rozdziału rozgrywała się w czasie GP Węgier i dlaczego oni nie mieszkają we własnych pokojach? Dalej piszesz, że Heidi zabrała kluczyk a potem szuka mieszkania. Rozumiem, że nie chciałaś używać słowa pokój drugi raz w tym samym zdaniu, ale mieszkanie w tym przypadku nie jest synonimem pokoju, a wprowadza zamieszkanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawia mnie też, dlaczego Romek siedział pod jej drzwiami? Kolejna rzecz- piszesz, że gdy Heidi szukała pokoju była godzina trzecia w nocy a chwilę wcześniej opisujesz kłótnię Fernando i inżyniera. Tak, więc ja się pytam, co kierowcy grubo po północy robią na torze? Musisz wiedzieć, że zespoły mają tzw." godzinę policyjną" i wydaj mi się że o tej porze tor powinien świecić pustkami. Nawet, jeżeli są tam członkowie teamów to obecność kierowców jest trochę naciągana. To szczegóły i nie zawsze wymaga się, aby wszystko w opowiadaniu było tak jak jest w rzeczywistości, ale przy opisywaniu pór dni należałoby wykazywać jakąś konsekwencję. Jeżeli od czasu upadku i kłótni minęło trochę czasu to powinnaś to jakoś zasygnalizować lub też, choć w dwóch zdaniach opisać drogę z toru do hotelu. Jeśli tego nie zrobiłaś powinnaś zostawić wolny werset, aby wszystko uporządkować. Liczyłam też, że w drugim rozdziale wyjaśnisz nam coś. Przykładowo, jak Heidi dostała się do F1? Czy Kimi załatwił jej pracę? Co stało się z poprzednim inżynierem, bo przecież mamy środek sezonu i coś stać się musiało ze poprzedni już nie pracuje na swoim stanowisku? O ile na początku nie powinno się wszystkiego wyjaśniać, aby zainteresować czytelnika to w kolejnym, choć trochę powinno zostać ujawnione. Dla mnie trochę dziwna jest też relacja Kimiego i Heidi. W poprzednim rozdziale napisałaś, że Heidi nie traktuje go jak człowieka a teraz piszesz, że uważa go za głupka. To jak miedzy nimi jest? Póki, co sama sobie zaprzeczasz. Raz odnosi się wrażenie, że dziewczyna niezbyt przepada za bratem a chwilę wcześniej chwyta go za rękę. Jeśli wzmianka o głupocie była sarkazmem powinnaś to jakoś zaznaczyć. Myślę, że powinnaś ich relacje bardziej nakreślić. Jeśli chodzi o długość to jest już lepiej niż poprzednio, ale mimo wszystko większość to dialogi. Powinnaś dodać trochę więcej opisów. Co do plusów to podoba mi się, że piszesz z humorem. Rozmowa Nico, Romka i Felipe czy też wzmianka o lodach Kimiego jest fajna:) Ja zupełnie nie potrafię wprowadzać humoru do opowiadania i bardzo cenię, gdy czytając opowiadanie śmieję się czytając jakąś wypowiedź. W tym rozdziale kilka razy tak było i poprawiłaś mi nastrój:) Zastanawia mnie też, na kogo wpadła nasza bohaterka? Może to któryś kierowca z duetu Toro Rosso? Mimo tych błędów, które ci opisałam pamiętaj, że to są tylko szczegóły i pewne rzeczy nauczysz się wychwytywać z czasem:) Sama nie raz stworzę coś takiego, że później zastanawiam się jak mogłam napisać zdanie, które mogłoby wskazywać, że w byłam pod wpływem wysoko procentowego trunku, a przecież tak nie było:) Przepraszam, jeśli moim komentarzem czujesz się urażona, ale możesz mi wierzyć, że nie to było moim celem. Czasem z boku widzi się więcej niż my- autorzy jesteśmy w stanie zauważyć. Ja przynajmniej cenię to czytelnik napisze coś, co pomoże mi udoskonalić warsztat. Na koniec dobra rada: Wszystkiego, co napisałam bądź też napiszę nie odbieraj zbyt osobiście:) Pamiętaj to tylko moje zdanie i masz prawo się z nim nie zgadzać:) Trzymaj się i z niecierpliwością czekam na next.
      Pozdrawiam
      P.S Jeśli u mnie zauważysz bądź już to zrobiłaś jakieś głupoty to śmiało dawaj mi znać:)

      Usuń
  2. W interpunkcji ani tym bardziej ortografii mistrzem nie jestem. Nie będe się chwalić jaka jest moja najlepsza ocena z dyktanda bo jeszcze się poniżę :D założyłam tego bloga z nudów i był to spontan. Tak jak pisałam wcześniej nie dorówna on żadnym innym blogom i wiem że będe dostawać same negatywne informacje ale to mnie nie zraża. Pisze to dla siebie, a mój styl pisania jest raczej troche dziwny, ja jestem tego w pełni świadoma i postaram się to zmienić ale łatwe to nie będzie.
    Tam miałam dopisać że Heidi miała pokój na przeciwko pokoju Kimiego i reszty. To żałosne ale nie umiem wyjaśnić dlaczego Nico , Felipe , Seb i Kimi mieszkają razem . Na szybko to wymyślałam, pomysł mi się spodobał i tak zostało.
    Dziękuję za wszystkie uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A co do tego która była godzina to nie pisałam że była 3 w nocy tylko że od 3 w nocy nie spała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ok. Z tą trzecia w nocy to palnęłam głupotę:) Wybacz. Nie potrafię czytać ze zrozumieniem:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahah , nie no spoko :D Każdemu może zdarzyć się pomyłka.

      Usuń
  5. jezu to jest zaje ♥ rozumiem że Heidi to ty, albo nie umiem czytać ze zrozumieniem, tylko ciekawe od kogo zapożyczyłaś ten fullcap i okulary, co? Haha xdd. dobra nie zabiorę ci tej satysfakcji i nie napisze tu, kto się kryje. Napisz coś o mnie i Kimim plisss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie bezsensu ale pierwsze opowiadanie w moim wykonaniu inne być nie może :D tak sb siedziałam i tylko z tym full capem mi do głowy przyszło. zapłace ci za podkradzenie pomysłu xDDD coś się wymyśli , obiecuje. jak nie w następnym rozdziale to w jeszcze kolejnym. :)

      Usuń
    2. Pierwsze opowiadanie rzadko komu wychodzi znakomicie. *do tej pory boi się wejść na swoje, ażeby je chociażby usunąć* Ćwicz warsztat, poza tym mi dużo dawały stronki z zasadami np. pisania dialogów czy interpunkcji właśnie. Cudowna sprawa przydająca się również w życiu codziennym, niekoniecznie opowiadaniach.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Świetne, mi się bardzo podoba :) http://dreeaaamss.blogspot.com/ Zapraszam na I rozdział.. :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie nowa notka. Liczę na jakiś komentarz. Jeśli coś ci się nie spodoba to pisz śmiało:)

    OdpowiedzUsuń